wtorek, 14 sierpnia 2012

Prolog

    Siedziałam w fotelu, cała  zapłakana. Zawsze mnie kochał, i co się nagle stało ?! Przyszłam do restauracji tak sobie a on tam był. Z inną... Te jego piękne białe ząbki którymi codziennie świecił, ta bujna grzywa. Nagle kto do mnie zapukał. To była Juliet. Wpadła do mojego mieszkania jak szalona i od razu wpadła mi w ramiona. Pocieszyła mnie, i powiedziała, że to był zwykły palant. Ta może i był, ale go kochałam. I tak bezczelnie siedział z tą Weronicą... Bardzo mnie tym wkurzył. A ja teraz zostałam sama, i nikomu już nigdy nie zaufam. Siedziałam w tym głupim fotelu, i nie mogłam przestać płakać... Nie umiałam nawet opanować swych nerwów. Juliet powiedziała abym coś zjadła, albo się czegoś napiła. Nie chciałam. Ja już nic nie chciałam. Powiedziałam jej aby się uspokoiła bo jej nigdy tak okrutnie nikt nie rzucił. Wtedy zadzwonił telefon. To była Alice, dzwoniła do mnie co miesiąc. A gdy się przeprowadziłam do Londynu < na studia > to nawet co tydzień. Zapytała się czemu płaczę, a gdy jej powiedziałam to tylko zapytała się gdzie mieszkam i rzuciła słuchawką < miała już 13 lat, ale mieszkała, całkiem niedaleko odemnie >. Po 15, minutach ktoś zapukał. Juliet, otworzyła drzwi a w nich stanęła Alice. Podbiegła do mnie i mnie przytuliła. Ale mi zrobiło się nie dobrze, i chciałam zostać sama. Więc trochę się ogarnęłam i wyszłam na spacer po mieście. Przeszłam się aż do Big Bena. Cała zapłakana usiadłam na ławce niedaleko Big Benu i schowałam twarz w rękach. Potem usiadł ktoś obok mnie. Nawet nie zobaczyłam kto to. W sumie nie obchodziło mnie to. 
- Czemu płaczesz ?
- A co cie to obchodzi ?
- Warto się zwierzyć czasami komuś .
- Zwierzyłam się już Juliet i Alice, ale co ja ci tu będę opowiadać. Przecież ty ich tak nie znasz.
- Przypadkiem nie Alice Styles ?
- Tak no i co z tego . 
- To to że to moja siostra. 
- Yhy każdy by tak powiedział. Harry w ogóle się do mnie nie odzywa. Usunął sobie fb i pewnie o mnie zapomniał...
- Tak to spójrz !
Spojrzałam, a tam był... ON !!! Niesamowite ! On  ! 
- A i tak dla twojej wiadomości nigdy nie przestane o tobie pamiętać !
- Tak to jak mam na imię ?
- Alex Taylor .
- Jejku.
- Ale przecież ty jesteś super sławny ! No i nie powiem, ale jesteście super zespołem !
- Serio ? Dzięki nikt mi tego nigdy nie mówił !
- Haaahahhaha ! Dobre !
- Wiem !
- A jak tam reszta zespołu ?
- Dobrze ! Chcesz ich poznać ? Będziesz naszą oficjalną fanką !
- Serio ?
- No !
- Ojej dzięki !
- A co do twojego smutku ?
- A. Po prostu, miałam sobie chłopaka i przyszłam z Juliet raz do restauracji a tam był on z Weronicą na randce...
- O matko. 
- No wiem.
- Jezu ja bym tak nigdy nie zrobił dziewczynie. 
- No, ale tak ci powiem, że przez ciebie zrobiło mi się raźniej.
- Hehe, dzięki.
Gadaliśmy tak do 18 i nagle przyszło paparazzi. Szybko uciekliśmy, ale chyba będzie nowy temat w gazetach...

___________________________________________________

Jak wam się podobało ? Piszcie w komentarzach !
Proszę !!!
Loffciacie 1D ? To piszcie i polecajcie bloga proszę !
Bo dla was to tylko parę chwil, a dla mnie wszystko !

1 komentarz:

  1. fajny blog
    zapraszam do mnie http://sylwiatylkowska.bloog.pl/?ticaid=6f141

    OdpowiedzUsuń